IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tino Väinämöinen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tino Väinämöinen

avatar

Liczba postów : 326


PisanieTemat: Tino Väinämöinen   Pią Sie 31, 2012 8:04 am

Imię i Nazwisko - Tino Väinämöinen

Pseudonim - Finek

Krew - mugol

Wiek - 17

Dom - Hufflepuff

Różdżka – Zrobiona z drewna wiśni (magicznymi cechami wiśniowego drewna jest dziewictwo i czystość), długa na dwanaście i jedną czwartą cala i bardzo giętka, z wygodną zamszową rączką, natomiast jej rdzeń stanowi włos z grzywy kelpii, dzięki czemu jest świetna do różnego rodzaju zaklęć.

Patronus - renifer

Bogin – pożar (ogień)

Zajęcia dodatkowe –Ścigający w drużynie quiddicha

Zwierzaki – Hanatamago, puchaty biały piesek, którego Tino kiedyś znalazł gdy był jeszcze małym chłopcem. Pies przypomina raczej dość sporą, białą kudłatą kulkę lub małego niedźwiadka niźli psa. Maleństwo to marzło zimą na ulicy. Ponieważ piesek od samego początku był bardzo uroczy, Tino nigdy nie dopuszczał do siebie myśli, że ktoś go porzucił. Spodziewał się raczej, iż biedna psina po prostu zaginęła. Przez pierwsze tygodnie pobytu Hanatamago w domu Tina chłopak bardzo starał się odnaleźć właścicieli psa – niestety nikt się po niego nie zgłosił mimo wielu ogłoszeń. W głębi serca właściwie cieszył się z tego faktu, ponieważ zdążył się do psa mocno przywiązać i gdyby przyszło mu go oddać innym ludziom, niewątpliwie bardzo by to przeżył. Ale nic takiego się nie stało i Hanatamago na stałe zamieszkał razem z Tinem. Nie opuścił go nawet gdy chłopiec dostał list z Hogwartu i zamieszkał razem z nim w szkole magii i czarodziejstwa. Rodzice Tina na początku nie bardzo chcieli puścić go do szkoły z psem. Na szczęście przekonało ich to, że na liście niezbędnych pomocy do nauki znalazła się adnotacja, że uczeń może mieć ze sobą zwierzątko. W Hogwarcie piesek nie bardzo przeszkadza ani samemu Tino, ani pozostałym uczniom. Jak na czworonoga jest dość cichy i mało szczeka, nie brudzi też w zamku nauczony załatwiać się tylko na polu. Jest bardzo mądry i sam czasem wychodzi na błonia by się wybiegać, gdy Tino nie ma czasu się nim zająć z powodu nauki. Potrafi przesyłać listy, ale nie tak jak sowa, można mu wręczyć kawałek pergaminu, a on to zaniesie do wybranej osoby w innej części zamku. Zawsze znajduje kogo szuka po jego zapachu, a Hogwart nie jest mu obcy. Uczniowie nieraz sami zaczepiają spacerującego samodzielnie pieska. Dlatego Hanatamago często pomaga Tino w załatwianiu spraw prefektów. Ale jest też okropnym łakomczuchem i zawsze gdy jest podawane jedzenie w Wielkiej Sali stara się coś wyżebrać. Jeśli Tino się z nim nie podzieli, próbuje szczęścia u innych uczniów. Tino za bardzo nie wie jak mu zorganizować dietę, gdyż piesek doskonale sam się dokarmia i z lisim sprytem potrafi wykiwać swojego właściciela udając, że nic nie jadł i jest bardzo głodny. Najczęściej dokarmia go gajowy Hagrid mieszkający na skraju Zakazanego Lasu. Do samego lasu Hanatamago się raczej nie zbliża jak też zakazał mu Tino. Sam jest psem raczej odważnym, ale nawet w nim las ten wzbudza lęk. Bardzo lubi się z psem gajowego – Kłem. Wśród innych pupili uczniów także ma swoich przyjaciół. Ogólnie jest bardzo miły i przyjacielski, zupełnie jak jego właściciel. I bardzo lubi wszelkiego rodzaju pieszczoty, więc mógłby spędzić cały dzień oddając się przyjemnemu głaskaniu.

Historia i rodzina – Tino pochodzi z Oulu w Finlandii. Jest to śliczne miasto-miasteczko położone dosłownie na granicy koła podbiegunowego północnego, na zachodnim wybrzeżu państwa nad Morzem Bałtyckim. Zimą morze tam zamarza niemal całkowicie, można by więc na piechotę przejść do ukrytej za nadmorskim horyzontem Szwecji. Przynajmniej tak zawsze opowiadał Tinowi jego tata, gdy Tino był mały. Chłopiec jest jedynakiem. Od urodzenia mieszkał z mamą i tatą w piętrowym domku na skraju tajgowego lasu. Śnieg tam zalegał przez większą część roku sprawiając, że skrzył się miliardem iskierek gdy słońce świeciło w pogodne dni. Dom nie był wielki, a rodzina niezbyt bogata. Nie mogła pozwolić sobie na drugie dziecko, mimo że Tino bardzo chciał mieć młodszego braciszka lub siostrzyczkę. Zastąpił to uczucie i pragnienie zarazem, gdy znalazł swojego ukochanego pieska – Hanatamago. Tino jest niepoprawnym optymistą. Zawsze na jego twarzy gości przyjazny uśmiech, który sprawia, że z chęcią chce się z nim porozmawiać – a nawet zaufać. W szkole początkowej miał więc wielu przyjaciół i prowadził aktywne życie towarzyskie, oczywiście na tyle ile pozwalają relacje międzyludzkie gdy ma się osiem lat. Jeśli ktoś go nie lubił, nie przeszkadzało mu to, bo nawet dla swoich wrogów zawsze był miły i traktował ich z szacunkiem. Nie przejmował się tym, co o nim myślą. Lubił także korespondować z ludźmi będącymi przedstawicielami obcych narodowości, często pisał listy i wysyłał je zagranice z niecierpliwością wyczekując odpowiedzi. Jego tata nieraz zabierał go ze sobą na polowanie bądź na ryby, dobrze więc czuł się w lasach otaczających jego dom – znał je tak dobrze jak własną kieszeń. Gdy miał już Hanatamago chodził tam z nim na długie całodniowe nieraz spacery, gdy w Oulu gościło ciepłe i przyjemne lato. Szanował las. Dlatego bardzo nienawidził pożarów, które raz po raz niszczyły całe ekosystemy. Bardzo się wystraszył ognia gdy był jeszcze szkrabem, ponieważ miał tę nieprzyjemność uciekać z palącego się domu. Własnego domu. Przeżył pożar, ale od tamtej pory okropnie bał się wszelkiego ognia. Dopiero z wiekiem zaczął bać się go mniej, nie znaczy to jednak, że całkowicie wyleczył się z pirofobii. Ogień jest w zasadzie jedyną rzeczą, której Tino się boi. By stawić czoła własnej fobii postanowił pomagać strażakom gdy miał lat dziesięć, czyli dokładnie rok przed tym jak dostał list z Hogwartu. Cała jego rodzina była niezwykle zaskoczona owym listem. Państwo Väinämöinen zawsze byli zwykłymi, przeciętnymi ludźmi. A tu nagle pewnego letniego dnia przez kuchenne okno, otwarte wtedy na oścież, wpadła sowa. Zatoczyła kółko po całej kuchni, aż wreszcie usiadła na lodówce, strącając przy okazji stojący na niej ekspres do kawy. I wypuściła z dzioba list zalakowany woskiem z odciśniętą nań pieczęcią Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Czy to jakiś żart? – Tak pomyślało każde z Väinämöinenów, w tym także i sam Tino. On miał być czarodziejem? Nic podobnego. Zawsze był przeciętnym chłopakiem i niczym się nie wyróżniał. To musiał być jakiś żart… Niestety nie był to jedyny list, gdyż niedanej jak następnego dnia i jeszcze następnego nadleciały kolejne sowy z dokładnie takim samym listem. Coś musiało w tym być chyba jednak z prawdy… Tino trafił do Hogwartu odebrany z Finlandii przez gajowego pracującego dla tej szkoły, ponieważ sam w żaden sposób nie mógł dostać się do Londynu w Anglii. Rodzice nie chcieli, aby Hanatamago odszedł do szkoły razem z Tinem, ale udało się i piesek nie opuścił swojego opiekuna. W szkole dla czarodziejów Tino czuł się bardzo dobrze. Była dla niego niezwykła i przez długi czas jeszcze nie mógł uwierzyć, że naprawdę nie jest zwykłym człowiekiem. Dlatego bardzo się starał dobrze uczyć, choć nie zawsze wszystkie czary udawały mu się perfekcyjnie. Niczym się jednak nie przejmował i uparcie ćwiczył trudne mu zaklęcia, dopóki dobrze ich nie opanował. Nie krył swojego pochodzenia i chętnie opowiadał o sobie, nie zważając na pogardliwe spojrzenia niektórych ślizgonów, którzy to uważają w większości, że tylko nauczyciele czystej krwi zasługują na naukę w Hogwarcie. Zawsze dla każdego był dobry i miły. Żałuje tylko, że ten rok w Hogwarcie będzie jego ostatnim. A może zostanie w przyszłości nauczycielem swojego ulubionego przedmiotu – zielarstwa? Kto wie! Najważniejsze to pozytywnie patrzeć na życie i czerpać z niego radość. I tego Tino się trzyma.



Inne – * Uwielbia wszelkiego rodzaju słodycze, a przede wszystkim znienawidzone przez innych salmiakki. Cukierki te zostały specjalnie na jego prośbę sprowadzone do sklepu w Hogsmeade, którego Tino jest wiernym klientem.
* Jego ulubionym przedmiotem jest zielarstwo. W tym roku szkolnym ma zamiar założyć szkolne kółko zainteresowań tą dziedziną magii. Sam próbuje w swoim dormitorium hodować różnego rodzaju kwiaty, na co czasem krzywią się inni chłopcy z Hufflepuffu.
* Nie cierpi obrony przed czarną magią i traktuje ten przedmiot jak zło konieczne. Wie jednak, że jest on niezbędny, ponieważ w świecie czarodziejów nie zawsze jest bezpiecznie.
* Uwielbia latać na miotle. W ogóle kocha latanie. Czuje się wtedy zupełnie wolny i nieograniczony przez nic, co ogranicza go na ziemi. Po prostu mógłby wsiąść na swoją miotłę i odlecieć w siną dal… Dlatego w wolnych chwilach sam trenuje latanie, co przynosi owocne efekty podczas meczów quiddicha.
* Jedynym czego się wstydzi jest jego wzrost. Nie jest najniższą osobą w szkole, ale i tak uważa się za bardzo niskiego i ma z tego powodu kompleksy.


Zaklęcia -X
Transmutacja - X
Obrona Przed Czarną Magią - X
Zielarstwo - X
Eliksiry -
Astronomia -
Historia Magii - X
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami - X
Starożytne Runy -
Numerologia -
Wróżbiarstwo -
Mugoloznawstwo -



*Ta karta nie została napisana przeze mnie*


Ostatnio zmieniony przez Tino Väinämöinen dnia Sob Wrz 01, 2012 12:41 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Taurys Laurinaitis

avatar

Liczba postów : 686

Skąd : Warszawa

Motto : Vilką mini, vilkas čia.


PisanieTemat: Re: Tino Väinämöinen   Pią Sie 31, 2012 8:12 am

Akceptuję. Bo i tak wiem czyja to karta...

_________________

"Bus įdomu pažiūrėti, kaip patiks Dumbldorui. Matai, Lubinai, jis šventai tikėjo, kad esi nepa-
vojingas. Toks prijaukintas vilkolakis..." - Severas Sneipas.
Powrót do góry Go down
 
Tino Väinämöinen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hogwartalia :: Forum Organizacyjne :: -
Skocz do: